Szufladki

I.
EmPierw­szy klo­cek Dbie­rze do ręki
HmOdsu­waEm szu­flad­kę
W tej prze­gród­ce widzi sta­rusz­kę
A w tej rodzin­ka nad obiad­kiem
Następ­ny klo­cek trzy­ma w dło­ni
Znów pocią­ga za bal­ko­nik
W tej prze­gród­ce śpi dziew­czyn­ka
W tam­tej mamuś chle­bek kroi

Ref.
A wCISm mojej prze­gród­ceC nic się nie dzie­je
CISmGodzi­ny wol­noC pły­ną
CISmLeżę w łóżecz­ku, Cdzię­ku­ję Bogu
EmŻe nikt mnie jesz­cze nie wysu­nął

II.
Kolej­ne kloc­ki
chwy­tał w swe rącz­ki
gdy dotarł do sło­nej wie­ży
nie było szu­flad­ki
więc spoj­rzał w okien­ko
a oko miał jak xię­życ…

Ref.
A w mojej prze­gród­ce nic się nie dzie­je
Zegar cichu­teń­ko tyka
Ktoś nagle wysu­wa moją szu­flad­kę
I gru­by paluch mnie doty­ka

III.
Do You wan­na live in Baby­lon?
Or I can take You to the Zion
Do You wan­na live in Baby­lon?
Or I can take You to the Zion

Nie chce nie­wo­li w Babi­lo­nie
Wybie­ram wol­ność w Syjo­nie
Bez nie­na­wi­ści Babi­lo­nu
Pra­gnę miło­ści Syjo­nu x2

Do You wan­na live in Baby­lon?
Or I can take You to the Zion
Do You wan­na live in Baby­lon?
Or I can take You to the Zion

Nie chce nie­wo­li w Babi­lo­nie
Wybie­ram wol­ność w Syjo­nie
Bez nie­na­wi­ści Babi­lo­nu
Pra­gnę miło­ści
I tyl­ko miło­ści

Leave a Reply

Copyright © 2016 Paweł Czekalski. All rights reserved.