Na planecie Z.

I.
HmNa pla­ne­cie Z. tak Emzda­rzy­ło się,
GGdy osty­gło wszyst­ko, no toFISm zaczę­ło się.
Zanim lew po wyj­ściu z wody otrze­pał sierść,
Musiał mu liste­czek Słoń­ce zmie­nić w tlen.

Wszyst­ko jed­no co, to za nim dru­gie przyj­dzie też.
Czwar­te, kie­dy trze­cie wresz­cie dopeł­ni się.
Krąg Natu­ry to cykl, któ­ry faj­nie krę­ci się.
Nie myśl, że to co ma przyjść już nie zda­rzy­ło się.

Ref.
Cały Emczas jesz­czeA raz, jesz­czeD przyj­dzie się­gnąćEm gwiazd,
AleG jesz­cze tro­chę syfu tu naFISm Zie­mi trzy­ma nas.
Oświe­ce­ni są sza­le­ni – taki to jest głu­pi czas,
Gdy posłusz­ni są słusz­ni ‑nie chcę słusz­nym być dla mas.

II.
Na pla­ne­cie Z. tak zda­rzy­ło się,
Zda­rzył się jej czło­wiek, co chciał pojąć w czym jest rzecz.
Niby wie­dział lecz, dostał rozu­mu, chce się wściec,
Kie­dy coś logicz­nie wytłu­ma­czyć nie da się.

Jest jesz­cze dusza, co dziś wła­dzy try­by poru­sza.
Jeśli im pozwo­lisz, zmie­nią to w kult mass-sym­bo­li.
To krzy­żyk, to gwiazd­ka, pół­księ­życ, pacyf­ka, om.
Nie zapo­mnij, że to w tobie two­jej duszy dom.

Ref.
Cały czas jesz­cze raz, jesz­cze przyj­dzie się­gnąć gwiazd,
Ale jesz­cze tro­chę syfu tu na Zie­mi trzy­ma nas.
Oświe­ce­ni są sza­le­ni – taki to jest głu­pi czas,
Gdy posłusz­ni są słusz­ni ‑nie chcę słusz­nym być dla mas.

III.
Na pla­ne­cie Z. tak zda­rzy­ło – shit!
Czło­wiek mie­czem, a nie ser­cem dru­gie­go chciał mieć.
Bez słu­cha­nia, bez patrze­nia jak on czu­je się.
Jak on żyje i w co wie­rzy i jak kochać chce.

Nie możesz mnie mieć, za to możesz kochać mnie.
Tęcza każ­dy kolor ma, wybie­raj co chcesz.
A im bar­dziej idę w dro­gę sło­wem, to wra­że­nie mam,
Że to, co teraz zda­rza się, zda­rzy­ło się nie raz.

Ref.
Cały czas jesz­cze raz, jesz­cze przyj­dzie się­gnąć gwiazd,
Ale jesz­cze tro­chę syfu tu na Zie­mi trzy­ma nas.
Oświe­ce­ni są sza­le­ni – taki to jest głu­pi czas,
Gdy posłusz­ni są słusz­ni ‑nie chcę słusz­nym być dla mas.

Leave a Reply

Copyright © 2016 Paweł Czekalski. All rights reserved.