Oczekiwanie w szarości na kolory.

Pra­ce nad stron­ką trwa­ją. Wczo­raj wpadł Tomek i wycza­ro­wał mi moż­li­wość edy­cji. Zaba­wa z opcja­mi, faj­nie to hula, podo­ba mi się. Jutro kon­cert w Rze­szo­wie, cze­kam wyjaz­du, cze­kam jakiejś sen­sow­nej pogo­dy i miej­sca, War­sza­wa męczy bar­dzo szyb­ko. Po kil­ku dniach wyj­rza­ło dziś Słoń­ce, ale to tyl­ko wzmoc­ni­ło tęsk­no­tę za wio­sną. Taka ni to zima, ni wio­sna, sza­ro, smut­no, taki czas.

A jed­nak wszyst­ko ukła­da się bar­dzo dobrze, więc mogę sobie poma­ru­dzić z dystan­sem. Jesz­cze tyl­ko ileś tam dni i będzie wese­lej, póki co kawa­łek nie­ba, któ­ry dane mi było dziś oglą­dać.

Leave a Reply

Copyright © 2016 Paweł Czekalski. All rights reserved.