Koniec kalendarza

Tytuł zain­spi­ro­wa­ny nad­cią­ga­ją­cym nie­gdyś fak­tem, że oto koń­czy się tzw. Kalen­darz Majów w 2012, może będzie tzw. koniec świa­ta i takie tam. Świat jesz­cze ist­nie­je, ale był wte­dy nie­zły kli­mat na prze­my­śle­nia. Utwór nagra­ny i pomik­so­wa­ny w For­cie Pan­ner­den, uży­łem kla­wi­szy po raz pierw­szy do dobar­wie­nia dźwię­ku. Nie­zła zaba­wa była.

Zde­rze­nia świa­tów… Ten ofi­cjal­ny i ten alter­na­tyw­ny, tak bar­dzo wcią­ga­ją­cy. Czas na zasta­no­wie­nie się, prze­war­to­ścio­wa­nie pew­nych cywi­li­za­cyj­nych wkrę­tów, świa­do­mość obec­no­ści w matri­xie i sny o wol­no­ści.

I dąże­nie do sie­bie. Jak zwy­kle ludzie, jak zwy­kle miej­sca. Dobra szko­ła życia.

 

Słoń­ce, miłość jest

a jesz­cze

tyle wnętrz i od prze­strze­ni dresz­cze.

Leave a Reply

Copyright © 2016 Paweł Czekalski. All rights reserved.